Brawo Bobolice
Byliśmy z wycieczką rowerową w ostatni weekend w Bobolicachi nie wierzyliśmy własnym oczom! Kiedy 15 lat temu siedzieliśmy na skałkach pod zamkiem płakaliśmy nad jego losem. Bo widzieliśmy ruiny, które nieuchronnie znikały. Natura i ludzie zrobiły swoje. Państwo nie obchodził ich los. A brak gospodarza widoczny był aż nadto. Zamek umierał! Płakaliśmy ze szczęścia widząc zamek dzisiaj. Dziękujemy Panu, Panie Lasecki! Niech się Pan nie przejmuje złymi ludźmi. Oni przeminą, a to czego Pan dokonał pozostanie. Chwała Panu za to!